Polecane artykuły

Historia wyryta w kamieniu
4 listopada 2012
Listopad to miesiąc zadumy i wspomnień. W tym wyjątkowym okresie przypominamy ludzi, którzy związali swoje życie z Białołęką i tu zostali pochowani.

Cmentarze to nie tylko miejsce wiecznego spoczynku, ale i cenny zapis lokalnej historii. Również przeszłość Białołęki zapisana jest w rzędach nagrobnych płyt, w miejscu o niezwykłym uroku i niepowtarzalnej atmosferze. Przy ulicy Mehoffera, na piaszczystym pagórku, oddzielony zielenią starych drzew od wielkomiejskiego gwaru, znajduje się jeden z najstarszych warszawskich cmentarzy, którego geneza sięga początku XIX wieku.Pośród dębów, akacji i kasztanów spoczywają obok siebie wyznawcy katolicyzmu i Kościoła polsko-katolickiego, artyści i powstańcy, dorośli i dzieci. Z okazji zbliżającego się Święta Zmarłych, przypominamy historie osób, których losy na zawsze już związały się z Białołęką.

Najstarsze, pochodzące jeszcze z XIX w., mogiły znajdują się w centralnej części nekropolii, nieopodal kaplicy pw. św. Marii Magdaleny, w 11 kwaterze. Wśród nich jednym z ciekawszych jest grób właściciela Winnicy Józefa Labey'a. Jak informuje francuski napis na nagrobku w kształcie kolumny okolonej kiściami winogron, Józef Labey urodził się w 1809 r. w Avenay we Francji, a zmarł w 1856 r. Czy należał do jednej z rodzin francuskich, które jak podaje Polski Słownik Biograficzny, ówczesny właściciel Tarchomina hrabia Tadeusz Mostowski sprowadził do Polski? Nie wiadomo. Pewne jest, że zanim osiadł w swoim majątku długo przebywał we Francji i miał kontakty z francuskimi rewolucjonistami. Napis na nagrobku Józefa Labey'a („fondateur des vignes de Tarchomin") - sugeruje, że zakładał w Tarchominie winnice, stąd zapewne nazwa białołęckiego osiedla Winnica.

Inne XIX-wieczne mogiły, które warto odwiedzić ze względu na ich wartość historyczną, to groby przedstawicieli niemieckiej rodziny Unruh - Ludwiki z Dąbrowskich Unruh zmarłej w 1853 r. oraz Zdzisława Unruh zmarłego w 1874 r., a także Barbary z Berlińskich Engelhart zmarłej w 1865 r.Wśród nowszych grobów na szczególną uwagę zasługuje, znajdująca się w kwaterze 6 mogiła prof. Stanisława Jagmina (1875-1961), wybitnego rzeźbiarza i pioniera polskiej ceramiki artystycznej. Zasłynął on jako twórca kwestionujący podział na sztukę czystą i stosowaną oraz niestrudzony eksperymentator w dziedzinie technologii ceramicznych i ich zastosowania w architekturze. W latach 1907-10 pracował w Warszawie, następnie stworzył wytwórnię ceramiki i pracownię rzeźby w Wiśniewie koło Warszawy (dziś Białołęka). Stara kaflarnia już dziś nie istnieje, ale pozostały po niej nazwy ulic: Ceramiczna, Majolikowa, Kaflowa, Ćmielowska. Sam profesor też doczekał się „swojej" ulicy, a na jego skromnym grobie ktoś położył fragment kolorowego kafla -znak skromnego hołdu złożonego artyście.

Podobnie jak na innych warszawskich cmentarzach, tak i tutaj znajdują się mogiły z lat wojny.W środkowej części nekropolii przy głównej alei znajduje się, ufundowany w 1997 r. przez władze Białołęki, pomnik oraz jedenaście grobów żołnierzy VII Obwodu AK „Obroża", którzy po przeprawieniu się na lewy brzeg Wisły polegli 21 września 1944 r. w Kampinosie, w czasie walki z Niemcami pod Polesiem Nowym. Co roku w rocznicę tych wydarzeń pod pomnikiem upamiętniającym ich śmierć organizowane są uroczystości.

Niedaleko wejścia, w drugim rzędzie od alejki równoległej do ul. Mehoffera jest jeszcze jeden grób z czasów wojny, ale nie jest to jednak grób żołnierski. To wspólna mogiła trzech dziewcząt, które upamiętnia wyjątkową tragedię nie związaną z działaniami okupantów. Trzy koleżanki - Teresa Figauzer, Wiesława Gorzkowska i Cecylia Kosiorek - poszły popływać 3 sierpnia 1943 r. Tego dnia wszystkie utopiły się w Wiśle. Miały po niespełna 15 lat.

W kwaterze 10 odnajdujemy jeszcze jeden ślad tragicznych polskich losów. Jest to mogiła Pawła Siudaka (1905-72), sekretarza premiera rządu RP na uchodźstwie, Stanisława Mikołajczyka. W 1948 r. wraz z innymi współpracownikami Mikołajczyka, został aresztowany przez władze PRL, a następnie w 1951 r. - po długotrwałych przesłuchaniach i torturach - skazany na wieloletnie więzienie za „szpiegostwo i dywersję" na podstawie spreparowanych oskarżeń. Zwolniony na mocy amnestii w 1956 r., zamieszkał w Tarchominie i tu doczekał końca swoich dni.

Wśród innych mogił na tarchomińskim cmentarzu na uwagę zasługują również liczne groby kapłańskie, m.in. ks. prof. Wincentego Kwiatkowskiego - twórcy warszawskiej szkoły apologetycznej czy ks. Adama Szczepaniaka - więźnia obozu w Dachau, proboszcza parafii Narodzenia NMP w Płudach oraz zakonne: Zgromadzenia Sióstr Rodziny Marii w Płudach i na Białołęce oraz Sióstr Służebniczek NMP, a także grób Braci Dolorystów.

Opisując cmentarz przy Mehoffera nie sposób pominąć historii miejscowej „białej damy". Jej mogiła znajduje się w środkowej części cmentarza, a grób zdobi biała figura przedstawiająca wysmukłą kobiecą postać. Spoczywa w nim „Krycha" zmarła w 1937 r. po porodzie. Jej mąż jeszcze długo po pogrzebie przychodził na cmentarz z gramofonem i odgrywał ukochanej żonie jej ulubione melodie. Z mogiłą wiążą się opowieści o tym, że zmarła straszyła dzieci po zmroku. Na ile było w tym prawdy nie wiadomo, ale faktem było, że w pobliżu grobu znajdowała się bardzo głęboka studnia z niską cembrowiną i rodzice w trosce o bezpieczeństwo swoich dzieci straszyli je Krychą, by nie kręciły się przy studni.

Cmentarz „na górce" od zawsze był obecny w życiu mieszkańców Białołęki. To właśnie tędy chodziło się z Henrykowa na religię do kościoła św. Jakuba czy nad Wisłę, tędy także wracało się na skróty z zakupami ze sklepów przy Modlińskiej. Tutaj dzieci zjeżdżały na sankach, tu cała społeczność uczestniczyła w ważnych wydarzeniach. Dlatego nie da się opowiedzieć jego historii w oderwaniu od zawiłych ludzkich losów, które pieczołowicie przechowywane w pamięci stały się nieodłącznym elementem historycznego dziedzictwa Warszawy.

Joanna Kiwilszo Autorka serdecznie dziękuje Państwu Hannie i Jerzemu Zarębom za podzielenie się wspomnieniami o tarchomińskim cmentarzu.
Najciekawsze artykuły
Dwa nowe tereny rekreacyjne– Długorzeczna i Kupiecka
Ostatnie projekty z budżetu partycypacyjnego na finiszu
Otwieramy sezon na łyżwy i na futbol pod dachem
Zostań radnym w Białołęckiej Radzie Seniorów
BOK na jesień